Nieufny Bari

Andrzej Kłosiński Nieufny Bari

Od około pół roku mamy w domu przygarniętego ze schroniska średniej wielkości kundelka, który jest uroczym i bardzo przywiązanym do nas zwierzakiem nie sprawiającym większych kłopotów. Niestety nasz Bari ma jedną wadę, która jest dla nas bardzo uciążliwa - nie możemy nawet na krótki czas zostawić go samego w domu, ponieważ niszczy różne przedmioty - dywan, poduszki, obicia mebli czy koc. Ponieważ obydwoje jesteśmy emerytami, staramy się tak organizować nasze zajęcia, aby Bari nie musiał zostawać sam, jednak czasem musimy wybrać się gdzieś razem. Jeśli się to zdarzy w domu zastajemy pobojowisko doprowadzające nas do rozpaczy. Próbowaliśmy karać psa, przywiązywać na krótki czas naszej nieobecności do kaloryfera, jednak widzimy, że po pierwsze to nie pomaga, bo problem narasta, a po drugie dochodzimy do wniosku, że pies nie niszczy mieszkania złośliwie - naprawdę boi się być sam i bardzo cierpi...

Bari, tak jak to opisali w telefonicznej rozmowie jego opiekunowie, był miłym, choć bardzo onieśmielonym moją obecnością psiakiem. Choć dał się pogłaskać, sam nie podejmował prób nawiązania kontaktu z obcym i przez cały czas mojej wizyty siedział przyklejony do nóg swojej pani domagając się uwagi i pieszczot. Okazało się, że to nie ja byłem główną przyczyną szukania oparcia w opiekunce, bowiem Bari stale jak cień podążał za którymś z domowników (najczęściej za panią) i nie pozwalał nawet na moment zostawić się za zamkniętymi drzwiami. Także podczas korzystania z łazienki starsi Państwo mieli Bariego przy sobie.

W ciągu ostatnich miesięcy zdarzyło się kilkakrotnie, że opiekunowie musieli zostawić psa samego w domu, za każdym razem nie dłużej niż na dwie godziny. Po powrocie zastawali krajobraz dość poważnych zniszczeń - obgryzioną futrynę wejściowych drzwi, rozszarpane poduszki, dywan i obicia mebli. Nie pomagało krzyczenie, symboliczne klapsy wymierzane gazetą, także przywiązywanie psa do wspomnianego kaloryfera, bo za każdym razem przegryzał smycz lub szarpiąc urywał karabinek. Kiedy tylko szykowali się do wyjścia pies zachowywał się nerwowo, dyszał, biegał, skomlił - widać było, że bardzo się boi.

Nieustanna obecność i domaganie się fizycznego kontaktu było także uciążliwe, a krzyczenie i odganianie psa, choć na krótko przynosiło efekt, bo Bari chował się za fotel, sprawiało, że pies jeszcze bardziej szukał oparcia w swoich opiekunach. Ci z kolei mieli wrażenie, że problem z zachowaniem pupila z miesiąca na miesiąc staje się coraz poważniejszy.

Bari był około półtorarocznym psem. O jego przeszłości niewiele było wiadomo, poza tym, że obecny dom był trzecim, do którego trafił. Opiekunowie podejrzewali, że w poprzednich domach zachowywał się podobnie i być może dlatego jak bumerang trafiał na powrót do schroniska dla zwierząt. Na spacerach nie sprawiał większych trudności, poza tym, że unikał dużych psów, których wyraźnie się obawiał. Był też zdrowy, co potwierdzał lekarz weterynarii, do którego pies był wożony regularnie na szczepienia.

Opiekunowie Bariego zdawali sobie sprawę, że podstawowym problemem ich pupila był lęk przed utratą kontaktu z nimi. Określając precyzyjniej problem, można powiedzieć, że Bari, z jakichś powodów, które najprawdopodobniej wyjaśniłaby historia jego życia, nie miał zaufania do otoczenia, a jedyną strategią dającą mu poczucie bezpieczeństwa, był ciągły, fizyczny kontakt ze znanymi mu istotami, w tym wypadku ludźmi (choć można przypuszczać, że towarzystwo psiego przyjaciela mogłoby podobnie redukować lęk). Sytuacja pozostawienia w oddzieleniu od opiekunów była sytuacją utraty poczucia bezpieczeństwa i silnego stresu, który znajdował ujście w rozszarpywaniu i gryzieniu przedmiotów.

Aby pomóc Bariemu, trzeba było odpowiedzieć dwa ważne pytania - jak stopniowo, bez naruszania zaufania do ludzi, osłabić relację nadmiernej zależności psa od opiekunów i jak nauczyć psa radzić sobie w sytuacji braku bezpośredniego kontaktu z nimi.

Nie było w tym wypadku mowy o krótkich, nawet kilkuminutowych treningach separacyjnych (wiadomo już, że przyniosłyby więcej szkody, niż pożytku) i należało zacząć od czegoś łatwiejszego, mianowicie krótkich sesjach odmowy uwagi i kontaktu ze strony opiekunów. Pies powinien otrzymać jasny sygnał początku i końca czasu, w którym domaganie się uwagi nie przynosi żadnych korzyści. Wspólnie z opiekunami wymyśliliśmy, że takim sygnałem może być powieszenie na drzwiach dużej, szmacianej lalki, z której wyrosła niedawno ich wnuczka. Lalka stała się sygnałem braku nagradzającego kontaktu, początkowo na około minutę, następnie na coraz dłuższy czas. Opiekunowie mieli za zadanie ignorować wszelkie zachowania psa, zajmując się swoimi sprawami, także chodząc po pokoju i następnie całym mieszkaniu. Jednocześnie Bari dostawał coś do gryzienia - bawełniany sznur lub kauczukowego Konga ze smakołykami. Gryzienie to naturalny psi sposób rozładowania napięcia wynikającego ze stresu, choćby takiego, który spowodowany jest nudą. Można je porównać do gier komputerowych czy łamigłówek, którymi my ludzie zajmujemy się w wolnym czasie dla przyjemności. Nie chodzi tu wyłącznie o zabicie czasu. Pies gryząc koncentruje się w pewien sposób na "rozwiązaniu problemu" aktywując procesy korowe i hamując niepotrzebne w wypadku Bariego emocje. Gryzienie wzmaga ponadto produkcję serotoniny, działającego antydepresyjnie przez poprawę samopoczucia hormonu. W terapii zachowania stosuje się także leki, których działanie polega na zwiększeniu poziomu wspomnianej serotoniny w organizmie, jednak zwrócenie się do lekarza weterynarii o przepisanie odpowiedniego preparatu, opiekunowie Bariego potraktowali jako ostateczność, a według mojej oceny istniała szansa zmiany emocji i zachowania psa bez użycia leków.

Tak więc gryzienie przedmiotów, będące najpoważniejszym problemem Bariego można i trzeba było wykorzystać w działaniach terapeutycznych. Często bowiem naturalne, odziedziczone po przodkach skłonności i zachowania zwierząt takie jak pogoń za poruszającym się obiektem, aportowanie czy gryzienie, stanowiące dla ich opiekunów problem, udaje się wykorzystać w sposób nie sprawiający nikomu kłopotu, do poprawy samopoczucia i modyfikacji zachowania. Natomiast ich tłumienie prawie zawsze pogarsza problem.

Po tygodniu pracy Bari nauczył się zajmować sobą i gryzakami nawet przez kilkanaście minut i przyszedł czas na wdrożenie innych elementów programu modyfikacji jego zachowania. Opiekunowie mieli teraz za zadanie zamykać drzwi łazienki i kuchni na krótki czas przebywania w tych pomieszczeniach, bez zwracania uwagi na zachowanie psa. Jednocześnie przystąpiono do odczulania reakcji psa na sygnały opuszczania mieszkania przez domowników. Mieli oni zachowywać się tak, jakby szykowali się do wyjścia - brać klucze, zakładać płaszcze i buty - jednak bez wychodzenia z domu, cały czas, rzecz jasna ignorując zachowanie Bariego. Bari dostał też swoje legowisko oraz kilka dodatkowych zabawek do żucia, bo do tej pory nie miał swojego miejsca przebywając stale tam, gdzie jego opiekunowie.

Krok po kroku czas spędzony zajmowaniu się sobą i gryzieniu przeznaczonych do tego przedmiotów stawał się coraz dłuższy. Bari stał się spokojniejszy, zdarzało się, że spał kiedy jego opiekunowie wychodzili z pokoju. Bez niepokoju akceptował pozorowane wychodzenie z mieszkania, także otwieranie i zamykanie drzwi wyjściowych.

Po około 2 miesiącach od początku terapii opiekunowie mogli wyjść spokojnie z domu na kilkanaście minut zachowując rytuał wieszania lalki i zostawiania psu czegoś do gryzienia (w czasie ich obecności pies nie miał dostępu do szczególnie smakowitych gryzaków). Wieszanie lalki przestało być w międzyczasie sygnałem braku jakichkolwiek nagród ze strony opiekunów, a stało się zapowiedzią miłego gryzienia wypełnionego pasztetem Konga.

Obecnie po ponad pół roku pracy nie ma problemu z zostawianiem Bariego nawet na trzy godziny i prawdopodobnie na dłużej, choć opiekunowie nie mają takiej potrzeby. Równie ważne, choć mniej spektakularne, jest to, że Bari stał się zdecydowanie spokojniejszym, mającym większe zaufanie do otoczenia, psem. Ufniej traktuje obcych i nieznane mu wcześniej sytuacje, nie szukając nerwowo oparcia u opiekunów. Ci z kolei, nie mając powodów do irytacji, dają psu o wiele więcej pozytywnego i spokojnego kontaktu, oczywiście wtedy, kiedy jest na to czas.

Andrzej Kłosiński

 

Wybierz tematykę artykułów

Obroże Elektryczne - O czy milczą ich producenci...

Dr Robert Falconer-Taylor, Centre of Applied Pet Ethology (COAPE) UK Tłumaczenie: Małgorzata Barnaś Nie zaprzeczamy, że niniejszy artykuł jest jednostronny – opowiadamy się w nim przeciwko stosowaniu obroży elektrycznych w szkoleniu psów. Co więcej, wszystkich twierdzących, że przedstawione tu informacje są zbyt…

więcej

Genomy współczesnych psów i wilków

  Genomy współczesnych psów i wilków dostarczają nowego wglądu w proces udomowienia The University of Chicago Medicine 16 stycznia 2014 Tłumaczenie: Andrzej Kłosiński, COAPE Polska   Według badań nad genomem współczesnych psów i wilków, psy i wilki wyewoluowały od wspólnego przodka między 9 …

więcej

Pies współcześnie

PIES Dotychczasowy pogląd na udomowienie psa zakładający świadome działanie człowieka, który schwytawszy młode szczenięta wilka nauczył je współżyć i współpracować z człowiekiem dla jego dobra za sprawą podjętych w końcu lat 90-tych badań amerykańskiego naukowców Raymonda i Lorny Coppingerów, odszedł do lamusa. Pod…

więcej

Przywiązanie... Głos w sprawie polskich psów łańcuchowych

Andrzej Kłosiński Przywiązanie... Glos w sprawie polskich psów łańcuchowych Owczarek podhalański Bućko z bacówki w okolicach Niedzicy, mimo iż część dnia spędza przy budzie, pracuje, podobnie jak jego przodkowie, pilnując owiec i dobytku pasterzy. Moja znajoma opowiadała mi niedawno zasłyszaną w poczekalni gabi…

więcej

Polo - gdy szczekanie staje się koszmarem

Andrzej KłosińskiPolo - gdy szczekanie staje się koszmarem Nasz niespełna roczny miniaturowy sznaucerek Polo jest bardzo szczekliwym i pobudliwym psem. Mamy z nim sporo kłopotów, bo każdego kto przychodzi do naszego mieszkania wita przeraźliwym, nieprzerwanym szczekaniem. Ostatnio zaczął nawet szczekać na odgłos prz…

więcej

Niewinna krew - głos w sprawie listy psów uznanych za agresywne

Andrzej Kłosiński Niewinna krew - głos w sprawie listy psów uznanych za agresywne Śmierć dziewczynki, zagryzionej przez rottweilera dziadków, którzy pozostawili dziecko z psem w ogrodzie, przemknęła niedawno przez media jako wiadomość dnia, ustępując szybko miejsca kolejnym tragicznym lub sensacyjnym wydarzeniom.…

więcej

Gdy para idzie w gwizdek

Andrzej Kłosiński Gdy para idzie w gwizdek..   Niszczą, szczekają, nie potrafią usiedzieć spokojnie na miejscu, boją się lub przeciwnie - są agresywne. Czasami tracą zainteresowanie światem i wycofują się. We wszystkich przypadkach niewątpliwie cierpią, a my wraz z nimi, jeśli jesteśmy bezradni wobec zach…

więcej

Feromonoterapia

Andrzej Kłosiński Feromonoterapia - kocie feromony policzkowe i psie feromony kojące   Odkryte pod koniec lat 50 feromony zwierzęce od kilku lat wykorzystuje się skutecznie w leczeniu zaburzeń zachowania naszych domowych zwierzaków - kotów i psów. Czym są feromony ? Feromony to specyficzne gatunkowo substan…

więcej

Agresywny Fidel

Andrzej Kłosiński Agresywny Fidel Nasz 3-letni mieszaniec wyżła Fidel nie tylko z wyglądu przypomina pewnego dyktatora. Na spacerach nie sprawia większych kłopotów. Co prawda nie jest ufny wobec obcych i nie lubi jak ktoś próbuje go pogłaskać, ale sam nie zaczepia ani ludzi, ani psów, chyba, że jest na smyczy, a inn…

więcej

Leo - zabawa w pociąg. Jak radzić sobie z problemem kopulowania ludzkich nóg

Andrzej Kłosiński Leo - zabawa w pociąg. Jak radzić sobie z problemem kopulowania ludzkich nóg Nasz półtoraroczny PON Leo od jakiegoś czasu wskakuje na ludzkie nogi i wykonuje ruchy kopulacyjne. Zdarza się to stosunkowo często, zwłaszcza gdy w domu dzieje się coś ekscytującego. Czasami trudno …

więcej

Nemo - gryzący szczeniak

Andrzej Kłosiński Nemo - gryzący szczeniak Kilka miesięcy temu, z myślą o naszych dzieciach, kupiliśmy szczeniaka Polskiego Owczarka Nizinnego. Specjalnie wybraliśmy tę rasę jako przyjazną i odpowiednią właśnie dla rodziny z dziećmi. Tymczasem nasz 5 miesięczny obecnie Nemo stał się agresywny wobec naszych dzieci 6-…

więcej

Kora demolka

Andrzej Kłosiński Kora demolka Mamy spory problem z naszą 14-miesięczną bokserką Korą. Od jakiegoś czasu zaczęła gryźć i niszczyć różne przedmioty, a ponieważ robi to podczas naszej nieobecności, nie możemy nic zrobić. Zaczęło się od kosza na śmieci, którego zawartość pogryziona w drobne kawałki zastawaliśmy na podł…

więcej

Depresja Astry

Andrzej Kłosiński Depresja Astry Od dłuższego czasu mamy niemiły i nasilający się problem z naszą kochaną 8-letnią suczką Astrą polegający na tym, że systematycznie i w ukryciu wylizuje swoje łapy. Doszło do tego, że wylizała sobie dwie brzydko wyglądające rany. Próbowaliśmy różnych sposobów - bandażowania łap, krzy…

więcej

Szalona Gina

Andrzej Kłosiński Szalona Gina Od dłuższego czasu mamy spore kłopoty z naszą półtoraroczną suczką Giną, mieszańcem pekińczyka, która jest bardzo nerwowa i szczekliwa. Największym problemem jest to, że oszczekuje i atakuje ludzi, zwłaszcza dzieci zarówno na spacerach jak i w naszym domu. Do tej pory radziliśmy sobie …

więcej

Etapy rozwoju psa

Andrzej Kłosiński Etapy rozwoju psa Podobnie jak w życiu człowieka, w życiu psa możemy wyróżnić etapy. Ich znajomość i respektowanie zasad rozwoju psiej psychiki pozwala na właściwe ułożenie relacji człowiek-pies już od chwili pojawienia się w domu małego i rozkosznego szczeniaczka. Etap noworodka - pierwsze 2 ty…

więcej

Nieufny Bari

Andrzej Kłosiński Nieufny Bari Od około pół roku mamy w domu przygarniętego ze schroniska średniej wielkości kundelka, który jest uroczym i bardzo przywiązanym do nas zwierzakiem nie sprawiającym większych kłopotów. Niestety nasz Bari ma jedną wadę, która jest dla nas bardzo uciążliwa - nie możemy nawet na krótki cz…

więcej

Ośmielanie Bony

Andrzej Kłosiński Ośmielanie Bony Moja suczka Bona jest bardzo lękliwa na spacerach. Każde wyjście poza teren posesji, na której mieszkamy, wiąże się z nieustanną czujnością i wypatrywaniem zagrożenia. Jeśli cokolwiek czy ktokolwiek pojawi się w zasięgu wzroku, Bona ucieka na sporą odległość i szczeka, a kiedy jest …

więcej

Lękliwa Ida

Andrzej Kłosiński Lękliwa Ida Mamy spory kłopot z naszą dziewięciomiesięczną suczką rasy Bergamasco, która od kilku miesięcy jest z nami. Jest bardzo zalękniona, boi się wszelkich hałasów i obcych osób. Nie sposób z nią wyjść na spacer, bo ciągle nerwowo rozgląda się wokół i boi się w…

więcej

Wybór psa

Andrzej Kłosiński Wybór psa W Polsce jest około 7 milionów psów. Jednak spora ich część spędza smutne, przywiązane do budy, życie, pełniąc rolę najtańszego systemu alarmowego. Tymczasem związek człowieka z psem poprzedzał wszelkie formy cywilizacji. Jako pierwsze z udomowionych zwierząt pies strzegł ludzkiego doby…

więcej

Oswajanie Alego

Andrzej Kłosiński Oswajanie Alego Tydzień temu adoptowaliśmy ze schroniska niewielkiego kundelka. Niestety, mimo, że robimy wszystko co w naszej mocy trudno nam wytrzymać z naszym nowym pupilem. Jest bardzo nerwowy, okropnie szczeka kiedy tylko dzieje się coś niespodziewanego w domu, na spacerach oszczekuje i atakuj…

więcej

Okresy krytyczne rozwoju szczeniąt - różnice w rozwoju emocjonalnym szczeniąt różnych ras

 Tłumaczenie: Małgorzata Barnaś Rok 2015 można uznać za ważny dla zwierząt z kilku różnych powodów. Jednym z nich jest bezprecedensowy werdykt jednego z nowojorskich sędziów, wydany w kwietniu, w którym stwierdzono, że zgodnie z zasadą habeas corpus dwóm szympansom należy przyznać status „osób prawnych” (Be…

więcej

Nanda - opowieść na Święta

Nanda - opowieść na Święta Za oknem pierwszy śnieg, na stole gorąca herbata, a historia mojego własnego psa pasuje jak ulał na bożonarodzeniową opowieść z morałem. Nanda, bo o niej będę pisał, jest samojedem z pierwszego miotu mojej hodowli. Urodziła się w małym miasteczku na Roztoczu, gdzie mieszkałem jakiś czas te…

więcej

Kennel Klatka dla psów

Kennel Klatka Kennel Klatka jest doskonałą pomocą w wychowaniu psa pod jednym wszak warunkiem - nigdy nie może być kojarzona z karą, jakimkolwiek negatywnym doświadczeniem i nie może być nadużywana. "...klatka to był super pomysl, choc właściwie jej nie uzywam, jeśli chodzi o zamykanie w niej psa. Jest otwarta a …

więcej

Adopcja psa

Andrzej Kłosiński Adopcja psa Decydując się na wzięcie bezdomnego psa ze schroniska lub w innych okolicznościach, trzeba pamiętać, że nie każdy pies będzie w stanie przystosować się do warunków jakie mu oferujemy, choćby w naszym, ludzkim mniemaniu były to warunki wręcz idealne. Wiadomo, na przykład, że psy młod…

więcej

Wybór szczeniaka

Andrzej Kłosiński Wybór szczeniaka Skąd wziąć psa ? Na pewno nie ma sensu szukanie najlepszego przyjaciela człowieka na bazarze, giełdzie, z pudełka czy bagażnika przed wystawą. Psy takie najczęściej rozmnaża się wyłącznie dla pieniędzy, oszczędzając na jedzeniu, zabiegach zdrowotnych (odrobaczanie, szczepienie…

więcej

Wczesna stymulacja neurologiczna szczeniąt

Andrzej Kłosiński Wczesna stymulacja neurologiczna szczeniąt   Przez stulecia człowiek próbował udoskonalać zdolności i możliwości psa, tak by jak najlepiej przystosować jego zachowanie do swoich potrzeb i zmieniających się warunków życia. Podstawowym sposobem udoskonalania wyglądu, charakteru i zachowania …

więcej

Czy pies nas dominuje?

Andrzej Kłosiński Czy pies nas dominuje? Tak zwana "teoria dominacji" - użyteczna prawda czy szkodliwa fikcja?   "Nasz pies nie chce nas słuchać, bo kompletnie nas zdominował. Przychodzi na zawołanie kiedy chce, podobnie wykonuje nasze polecenia, chyba, że mamy pod ręką coś smacznego. Zdarza mu się warczeć …

więcej

Dziecko i pies

Andrzej Kłosiński   Dobry kontakt dziecka z psem wspomaga jego rozwój emocjonalny i społeczny. Uczy respektu, szacunku, wrażliwości i odpowiedzialności wobec zwierząt i ludzi. Terapeutyczny kontakt z psem wykorzystuje się także coraz powszechniej w leczeniu autyzmu, dziecięcego porażenia mózgowego oraz różnych…

więcej

Jak pies z psem

Andrzej Kłosiński Jak pies z psem -  Przygotowanie psa na pojawienia się nowego psa. Podstawą umiejętności dobrych relacji psa z innymi przedstawicielami jego gatunku jest właściwa socjalizacja szczeniaka z psami, dbałość o utrzymywanie kontaktów z psami kiedy szczeniak dorasta w nowym domu, nie popełnianie …

więcej

Tylko nie fajerwerki - Strach przed petardami

Andrzej Kłosiński Tylko nie fajerwerki - Strach przed petardami   W okresie noworocznym jak bumerang powraca temat lęku naszych psich przyjaciół przed kanonadami fajerwerków i petard, które w ostatnich latach stały się niezwykle modnym sposobem obchodzenia wielu uroczystości, najbardziej zaś fetowania Syl…

więcej